Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barcelona wrzesień 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barcelona wrzesień 2012. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 października 2012

Barcelona-Festival La Merce





Barcelona-Wrzesień 2012 Festival La Merce

Podróż-Przygotowania:

Katowice-Barcelona-Katowice

I tym razem korzystamy z linii Wizz air. Sprawdzałem ceny biletów na wypady weekendowe
 Tzn. pt-pon. I najlepiej żeby Fc Barcelona grała u siebie podczas weekenduJ Ceny przelotu skakały od 700 do 1200zł za 2 os. Gdy spadły na 800zł udało się kupić. Oczywiście pomogło członkostwo wizz x-club i zapłata kartą citi wizz. Wybieramy 21-24 wrzesień. Dopiero później dowiadujemy się,że wtedy jest Festival La Merce. No dobra, niech jest, a później się okazało... 

Noclegu tym razem szukam u ludzi ,którzy wynajmują mieszkania lub pokoje w nich.
Dlatego tym razem gdyż w zeszłym roku byłem z tatą specjalnie na meczu, a mieszkaliśmy w fajnym hoteliku z basenem na dachu, blisko Torre Agbar.
Na początku szukałem u mieszkających na miejscu Polaków ale wszystko porezerwowane. Zeszłoroczny hotel także pełny od studentów. Znalazłem mieszkanie w dzielnicy barri gotic, blisko rambli. Niestety Hiszpanka chciała 20e przed przyjazdem gdy chcemy rezerwacji pewnej. Płatność po przyjeździe możliwa tylko wtedy gdy na 3 dni przed będzie miała wolny pokój.Odpada. W ten sposób natknąłem się na serwis www.airbnb.com lub www.wimdu.com
Mieszkań pełno,ceny różne. Na początku szukam czegoś blisko rambli i tańszego,żeby zaoszczędzić na metrze i czasie na dojazdach. Po pierwsze pozajmowane ,a po drugie zmądrzałem gdy pomyślałem jaki hałas będzie blisko rambli i nieprzespane noce. Tak trafiłem na Alexa i jego świetne, dopiero co odremontowane mieszkanie. Błyskawiczna odpowiedź i mamy rezerwację, 151euro za 3 noce dla 2 os. Jak się potem okazało ,18 euro wziął serwis bo Alex też jest nowy w serwisie.

Bilety na mecz kupuje za pośrednictwem serwisu servi caixa. Na stronie Barcelony już kolejny raz odrzuciło kartę. Nawet lepiej, bo w zeszłym roku jechaliśmy po bilety na stadion ,a tym razem wydrukowałem bilety w bankomacie La caixa. Można to zrobić w każdym większym. Miejsc tez szukałem co 2-3dni. Zależało nam ,żeby siedzieć obok siebie co nie jest łatwe w znalezieniu, ale udało się. Tym razem dużo tańsze bilety i lepsze miejsca mimo trybuny za bramką.

Na miejscu super pogoda,29st. Aerobus akurat czekał. Kupujemy bilety „ida y vuelta” czyli tam i spowrotem ponieważ na 2 os. Jest taniej o jakieś 2,5euro. Na Placa Catalunya schodzimy do metra(jest mega duszno) i tylko 2 przystanki do Arc de triomf. 2 min do mieszkania Alexa na pieszo. Mamy tylko problem po której stronie mieszkaJ Wiemy że 77, 5 piętro i mieszkanie 3,ale czy po prawej czy po lewej. Na domofonie są chyba ze cztery wybory 5 piętra i numery drzwi 3... i nie pisze ani po ang ani po hiszpańsku która to strona. Dzwonimy pod 2 i pod tym drugim się odzywa Alex.Zjeżdża po nas windą ,pokazuje jak otwierać i drzwi i jedziemy na górę.



Dzień I


Mieszkanie jest świeżo odremontowane. Ładna łazienka, a jedna ściana w sypialni jest cała ze szkła. Mamy do dyspozycji całą kuchnię, pralkę itd. Na dole są 2 supermarkety, super piekarnia ,gdzie za 1e można kupić np. 3 pączki lub 3 rogaliki itp. W ten sposób śniadania codziennie wychodzą nas ok. 3e za 2 os. Jajecznica, pomidorki, rogaliki na słodko-pycha.
Ruszamy na miasto. Druga opcją metra trochę dalej bo 5 min na pieszo jest fioletowa linia Tetuan. Plusy-mniej zatłoczona niż czerwona. Chodzimy po Rambli, kupujemy świeżo wyciskany soczek za 1e na La Boqueria.



 Widać od razu ,że jest więcej ludzi w mieście ze względu na festival. Barcelończycy mają wolny dzień od